fot. 3 liga logo

Lider poległ przy Minerskiej

Po znakomitym meczu rezerwy ŁKS ograły dzisiaj lidera grupy I trzeciej ligi. Przyjezdni strzelili przy Minerskiej dwa gole, jednak gospodarze byli skuteczniejsi i czterokrotnie pokonali bramkarza Legionovii.


Już w 7. minucie ŁKS II objął prowadzenie po trafieniu Błażeja Radwanka. Trzydzieści minut po pierwszym gwizdku do remisu doprowadził Konrad Zaklika, ale w kolejnym kwadransie łodzianie rozstrzygnęli losy spotkania. Pomógł im w tym Piotr Bujak, który w 36. minucie pokonał własnego bramkarza. Niespełna 120 sekund później na listę strzelców wpisał się Jakub Romanowicz, a minutę przed przerwą Aleksander Ślęzak wykorzystał rzut karny i było już 4:1. Trzynaście minut po zmianie stron drugą bramkę dla Legionovii zdobył Artur Balicki, ale było to już ostatnie trafienie w tym meczu i do Legionowa lider wrócił bez punktów.

Cztery gole swoim rywalom zaaplikowała równiez Unia Skierniwice, która w Radomiu pokonała Broń 4:0. W głównej roli wystąpił Kamil Sabiłło - zdobywca hat-tricka.W 36. i 80. minucie na gole zamienił rzuty karne, a w międzyczasie bramką zakończył też pierwszą połowę meczu. W drugiej na listę strzelców wpisał się również Miłosz Nowak (68').

Punktami podzielili się gracze KS Kutno i Sokoła Aleksandrów Łódzki. Gospodarze objęli prowadzenie w 19. minucie, po golu Macieja Kraśniewskiego. Do remisu 1:1 doprowadził Igor Kania. DLa Sokoła był to jednak połowiczny sukces, gdyż w aktualnej sytuacji tylko zwycięstwa mogłyby ekipie z Aleksandrowa przedłużyć nadzieje na utrzymanie w grupie I trzeciej ligi.

W niedzielnych meczach 32. kolejki Pelikan Łowicz podejmie Wissę Szczuczyn (godz. 12), a Lechia w Tomaszowie Mazowieckim zmierzy się z Ursusem Warszawa (godz. 16).