fot. logo F1L

Powtórka przy Piłsudskiego

W 14. kolejce Fortuna 1. Ligi doszło do trzech konfrontacji spadkowiczów z ekstraklasy z drużynami, które w poprzednim sezonie grały w 2. lidze. I tylko w jednym z tych spotkań spadkowiczowi udało się zapunktować.


Zrobiła to Korona Kielce, która na swoim stadionie wygrała 1:0 z Resovią Rzeszów. Dla ŁKS i Arki Gdynia niedawni drugoligowcy okazali się zbyt wymagającymi rywalami. Łodzianie w piątek przegrali w Łęcznej 0:2, a w niedzielę wyczyn Górnika powtórzył Widzew, który przy Piłsudskiego pokonał Arkę 2:1.

- To bardzo ważne zwycięstwo, odniesione w starciu z dobrym przeciwnikiem, który szybko chce wrócić do ekstraklasy. Dzisiaj trzy punkty zdobył jednak Widzew. I było to zasłużone zwycięstwo. Mecz powinniśmy rozstrzygnąć już w pierwszej połowie, gdy dominowaliśmy na boisku i stwarzaliśmy więcej sytuacji bramkowych. W drugiej połowie Arka wyrównała, ale pokazaliśmy charakter i potrafiliśmy się podnieść. Decydującą bramkę strzelił Marcin Robak, który ma urodziny. Mamy dziś także święto w Albanii, więc dla mnie to przyjemny moment. Dodatkowo cieszę się, że Karol Czubak powrót do zdrowia w spotkaniu z Arką zwieńczył trafieniem - powiedział trener Widzewa Enkeleid Dobi.

Gol Czubaka dał Widzewowi prowadzenie w 22. minucie. Wynik 1:0 utrzymał się do przerwy, a po zmianie stron pierwsza ofensywna akcja gdynian przyniosła im wyrównanie. Do remisu doprowadził Mateusz Żebrowski (47'). Ostatnie słowo należało jednak do Widzewa i wspomnianego Robaka, który w 61. minucie ustalił wynik meczu na 2:0.

Po 14. kolejkach Widzew ma 19 pkt. i w tabeli F1L zajmuje jedenaste miejsce. W następnym meczu ekipa z Piłsudskiego zagra na wyjeździe z GKS Tychy (3 grudnia, godz. 18).