fot. logo F1L

Zbyt dużo problemów

Trzynasta kolejka Fortuna 1. Ligi nie była szczęśliwa dla GKS Bełchatów. Po golu Jacka Podgórskiego (85', z karnego) zespół z ulicy Sportowej na swoim stadionie przegrał 0:1 z Koroną Kielce.


Jedyny gol padł po drugiej jedenastce podyktowej w tym meczu dla Korony. Pierwszą goście mieli w 57. minucie, ale po strzale Jacka Kiełba znakomicie interweniował Paweł Lenarcik. Dwadzieścia dwie minuty wcześniej za dyskusje z arbitrem z ławki rezerwowych został usunięty trener Korony Maciej Bartoszek.  

Od pewnego czasu w Bełchatowie znów jednak więcej się mówi o problemach organizacyjno-finansowych, niż o rywalizacji sportowej. Stąd też ważniejszym tematem od porażki z Koroną jest w tej chwili przyszłość GKS, który od kilku lat przeżywa permanentny kryzys.

Mecz z kieleckim zespołem miał się rozpocząć o godzinie 17, jednak do gry przystąpiono kilkanaście minut później. Powodem był protest bełchatowskich piłkarzy, którzy na boisko wyszli w koszulkach z napisem: Co dalej...?!. Oczywiście dzisiaj nikt nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie, a dodatkowo gospodarze musieli pogodzić się z porażką.

- W sporcie jest tak, że jak dostaniesz gonga i szybko się po nim nie otrzepiesz, to dostaniesz drugiego. My dzisiaj dostaliśmy drugiego, na murawie. Niestety, po tych wszystkich zawirowaniach drużyna nie była sobą. Było to czuć, było to widać. Pierwszy raz od kiedy razem pracujemy dyskutowaliśmy z sędzią, wymuszaliśmy faule, płakaliśmy na boisku. Mental nie był na poziomie, którego oczekiwałem i dlatego tak to wyglądało. A mogło być jeszcze gorzej, niż wskazuje na to wynik. Jeśli w czterech kolejnych meczach chcemy zdobyć punkty, to przede wszystkim musimy przestać płakać. Życie nas doświadcza, ale my musimy pokazać, że jesteśmy mężczyznami - powiedział po spotkaniu z Koroną trener GKS Marcin Węglewski.

Po dotychczasowych meczach bełchatowianie mają na koncie 14 pkt. (zaczynali sezon z -2) i są obecnie na trzynastym miejscu w tabeli. W następnym meczu zagrają na wyjeździe z Radomiakiem Radom (28 listopada, godz. 19.10)