fot. Unia inauguracja

O najwyższe cele

W sezonie 2018/2019 Unia Skierniewice jako beniaminek zajęła czwarte miejsce w grupie I trzeciej ligi i wygrała wojewódzki etap rozgrywek o Puchar Polski. Kolejny rok ma być nie mniej udany. Zarząd klubu zapowiada, że zespół nadal będzie walczył o najwyższe cele w lidze i pucharach.


Skierniewiccy kibice z lekkim niepokojem oczekują jednak na inaugurację nowego sezonu. Unia rozpocznie rozgrywki w Warszawie, gdzie w nadchodzącą sobotę (3 sierpnia, godz. 19) zmierzy się z Polonią. Na boisko w stolicy wybiegnie bowiem zespół, w którym latem doszło do kilku ważnych zmian kadrowych. Unia straciła czterech kluczowych graczy, z których aż trzech przeniosło się do Pelikana Łowicz. W tym klubie karierę postanowili kontynuować Maciej Wyszogrodzki, Patryk Pomianowski i Damian Warchoł. Tomasz Kolus trafił natomiast do drugoligowego Gryfa Wejherowo. W skierniewickim zespole nie będą również grali Adrian Pęgowski, Marek Dąbrowski i Artur Melon. W pierwszej fazie sezonu trener Rafał Smalec nie będzie też mógł korzystać z rekonwalescentów Konrada Niedzielskiego i Krzysztofa Wojciechowskiego. Kadrowe ubytki uzupełniło siedmiu nowych zawodników. Piłkarzami Unii zostali: Michał Wrzesiński (ostatnio Pelikan Łowicz), Rafał Parobczyk, Łukasz Uthke-Nowak (Victoria Sulejówek), Dawid Przezak (Warta Sieradz), Bartosz Bujalski (Pelikan Łowicz), Łukasz Pieńkowski (Widzew) i Jakub Górski (Hutnik Warszawa).

Trener Smalec nie wykluczył, że kadrę zespołu może jeszcze uzupełnić kilku młodych zawodników związanych ze Skierniwicami. Byłoby to potwierdzenie zapowiedzi zarządu, który w takich piłkarzach widzi przyszłość klubu. - Chcemy docenić i wykorzystać potencjał chłopaków z własnego podwórka. Dlatego też w najbliższych latach będziemy stawiać na zawodników ze Skierniewic i młodzieżowców. Prowadzimy już rozmowy z wieloma utalentowanymi chłopakami z naszego miasta. Jesteśmy dobrej myśli – wyjaśnił wiceprezes Sebastian Pazurek.

Do nowego sezonu podopieczni Smalca przygotowywali się w Sierakowicach. Formę zespołu szkoleniowiec sprawdzał m.in. w trakcie sparingów, które dały wiele materiału do analizy. Z czterech gier kontrolnych skierniewiczanie wszystkie przegrali, ulegając kolejno: Pelikanowi Łowicz (0:3), Błoniance Błonie (1:2), Pogonie Grodzisk Mazowiecki (3:4) i Warcie Sieradz (1:2). Najważniejszy sprawdzian jest jednak dopiero przed nimi. W ostatecznym rozrachunku liczą się bowiem nie gry kontrolne, a mecze ligowe. Pierwszy Unia rozegra w sobotę w Warszawie.

- Przystępujemy do rozgrywek w mocno zmienionym składzie. To praktycznie nowy zespół, który w początkowej fazie sezonu może jeszcze nie prezentować się tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Dlatego też w tej rundzie będziemy się skupiali przede wszystkim na sobie, a nie na rywalach – podsumował Smalec.

Latem zmienił się nie tylko zespół, ale też obiekt, na którym swoje mecze rozgrywa Unia. Przerwę w rozgrywkach wykorzystano na modernizację, która objęła m.in. murawę stadionu, szatnie, łazienki i pomieszczenia klubowe. W drugim trzecioligowym sezonie skierniewiczanie będą więc mogli przyjmować rywali w znacznie lepszych warunkach.

Foto: Unia Skierniewice