fot. Powrót po latach

Powrót po Latach

Po dwuletniej przerwie Łódzki Związek Piłki Nożnej znów będzie miał swojego reprezentanta na zapleczu ekstraklasy. W sezonie 2015/2016 na tym poziomie rozgrywkowym występowali gracze GKS Bełchatów, jednak nie zdołali się utrzymać. Teraz ich miejsce zajęli piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego. Zespół z al. Unii Lubelskiej w piątek o godz. 19.30 rozpocznie nowy sezon wyjazdowym meczem z Chrobrym Głogów. Na takie spotkanie kibice ŁKS czekali ponad pięć lat.


Gdy 30 marca 2013 na stadionie ŁKS pojawili się: Michał Łabędzki, Dariusz Kłus, Marcin Smoliński, Robert Szczot i Adam Cieśliński, to sympatycy łódzkiego klubu byli nieco zdezorientowani. Co prawda ta piątka przyjechała na al. Unii z ekipą Olimpii Grudziądz, jednak fani gospodarzy znali ją znacznie lepiej, niż zawodników reprezentujących wówczas ich zespół. Czy dzisiaj kibice ŁKS pamiętają Bartosza Biela, Piotra Gląbę, Adriana Jurkowskiego, Jakuba Kiełba, Marcela Kotwicę, Michała Mikołajczyka, Mariusza Ragamana, Łukasza Staronia i Piotra Wieczorka? Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że w większości nie, choć są to zawodnicy, którzy w ostatnim do tej pory pierwszoligowym meczu ŁKS wybiegli w podstawowej jedenastce. Wyjściowy skład uzupełniali: kapitan zespołu Artur Gieraga i… Michał Kołba, który później przeszedł z ŁKS drogę z trzeciej do pierwszej ligi i obecnie również stoi między słupkami zespołu z al. Unii.

W meczu, w którym sympatycy ŁKS lepiej znali graczy rywali niż swoich, goście wygrali 3:0. Było to spotkanie 21. kolejki sezonu 2012/2013, jednak kolejnych łodzianie już nie rozegrali. Przed wyjazdową konfrontacją z Wartą Poznań piłkarska centrala zawiesiła ligową licencję ŁKS, a efektem tej decyzji było wycofanie z rozgrywek drużyny prowadzonej przez Piotra Zajączkowskiego. Tę sytuację doskonale pamięta m.in. Artur Bogusz, który wspomniany mecz z Olimpią Grudziądz rozpoczął na ławce rezerwowych, a przed rozpoczęciem sezonu 2018/2019 ponownie znalazł się w kadrze ŁKS. To jeden z dziewięciu nowych zawodników, którzy po awansie z II ligi zostali sprowadzeni do ekipy łódzkiego beniaminka.

Patrząc na suche statystyki można powiedzieć, że były obrońca Wigier Suwałki to najwartościowszy transfer ŁKS. Bogusz w minionym sezonie rozegrał w I lidze 29 spotkań, z czego 25 pełnych, i strzelił dwa gole. Z pozostałych nabytków na zapleczu ekstraklasy grali również pomocnicy Bartłomiej Kalinkowski (GKS Katowice) i Dani Ramirez (Stomil Olsztyn), jednak żaden z nich nie był kluczowym graczem swojego zespołu. W 34 kolejkach minionego sezon obaj przebywali na boisku średnio po niespełna 39. minut na mecz, rozegrali po siedem pełnych spotkań i strzelili po jednym golu. Pozostali nowi gracze przyszli do ŁKS z niższych klas rozgrywkowych. Z wypożyczenia do Gryfa Wejherowo wrócił obrońca Jan Sobociński, a z tego samego klubu do Łodzi przeprowadził się też pomocnik Paweł Wojowski. W drugiej lidze występował również obrońca Jan Grzesik (Siarka Tarnobrzeg), a w trzeciej napastnik Kamil Żylski i bramkarz Michał Brudnicki. Zawodnicy sprowadzeni z Sokoła Aleksandrów Łódzki mieli jednak wyjątkowego pecha, gdyż przed zakończeniem okresu przygotowawczego doznali kontuzji. Uraz golkipera okazał się na tyle poważny, że w ekspresowym tempie klub zakontraktował jeszcze Dominika Budzyńskiego, który w minionych dwóch sezonach rozegrał trzy mecze w barwach ekstraklasowego Śląska Wrocław.

Nowi zastąpili grupę zawodników, z którymi klub postanowił się rozstać. Znaleźli się w niej: Paweł Pyciak, Tomasz Margol, Łukasz Zagdański, Damian Guzik, Filip Burkhardt, Przemysław Kazimierczak i Przemysław Kocot. Ten ostatni od ponad dwóch lat był zdecydowanie najlepszym i jednocześnie najbardziej niedocenianym graczem ŁKS, jednak włodarze klubu uznali, że mają w kadrze lepszych piłkarzy. Czas pokaże, czy mieli rację. Póki co wszyscy skupiają się na jak najlepszym przygotowaniu do inauguracyjnego meczu z Chrobrym, podczas którego na ławce trenerskiej ŁKS zadebiutuje Kazimierz Moskal. Szkoleniowiec prowadzący w ub. sezonie Sandecję Nowy Sącz zastąpił Wojciecha Robaszka, który wprowadzał łódzką ekipę kolejno do: III, II i I ligi. Razem z nim drużynę z al. Unii opuścił pracujący z bramkarzami Jakub Skrzypiec. W tej roli zastąpił go dotychczasowy drugi trener Jacek Janowski, a asystentem Moskala został Maciej Musiał.

W okresie przygotowawczym ŁKS rozegrał pięć sparingów, w których zmierzył się z: Wisłą Płock (3:1), GKS Tychy (3:1), Elaną Toruń (0:1), GKS Bełchatów (0:0) i Górnikiem Polkowice (4:0). Z tym ostatnim łodzianie zagrali w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie spędzają ostatni okres przed inauguracją rozgrywek. - Potrzebujemy czasu, żeby nowi piłkarze wkomponowali się w zespół. Potrzebujemy też kilku dni, żeby odpocząć i nabrać świeżości – powiedział przed wyjazdem na obóz trener Moskal. Prosto z Grodziska jego podopieczni pojadą w piątek do Głogowa.

Na co ich stać w pierwszym meczu i całym sezonie? W tej chwili nawet w klubie nikt chyba nie zna odpowiedzi na to pytanie. Świadczy o tym najlepiej fakt, że jako cel określa się budowę zespołu mogącego podjąć skuteczną walkę o ekstraklasę, ale w perspektywie 2-3 nadchodzących lat, natomiast o konkretnych planach na najbliższe rozgrywki nikt głośno nie mówi.

Foto: lkslodz.pl