Puchar Tymbark: Od pomysłu do mistrzostwa

Choć w wielu szkołach piłkarskie tradycje wciąż nie są oczywistością, czasem wystarczy jedna zaangażowana uczennica, by wszystko się zmieniło. Dzięki pasji Mai Gąsior oraz wsparciu rodziców i nauczycieli w szkole, w której wcześniej piłka nożna nie odgrywała większej roli, powstała drużyna dziewcząt walcząca o najwyższe cele w Pucharze Tymbark. Podobne historie mogą wydarzyć się także w tym roku – zapisy do XXVI edycji turnieju trwają tylko do 31 stycznia.


W wielu szkołach udział w zawodach sportowych bywa kwestią tradycji: jeśli drużyna istnieje od lat, łatwiej o kolejne roczniki uczniów, którzy kontynuują grę w szkolnych barwach. Jeśli drużyny nie ma – trudno zrobić pierwszy krok. Tak wygląda codzienność wielu placówek, zwłaszcza tych mniejszych, bez sportowych profilów czy rozbudowanej infrastruktury. Ale Mai Gąsior ze Szkoły Podstawowej nr 17 w Chorzowie do tego kroku udało się przekonać wszystkich: rodziców, trenera, dyrektora szkoły i koleżanki. I tak powstała nowa, szkolna tradycja: udział w Pucharze Tymbark. 

Maja znała Puchar Tymbark z wcześniejszych edycji – wcześniej brała w nim udział razem z koleżankami z klubu. W XXIII edycji turnieju zmienił się jednak regulamin, dopuszczający do rywalizacji wyłącznie drużyny szkolne. Celem tej zmiany było zachęcenie i aktywizacja dzieci, które dotąd nie trenowały w klubach lub grały w piłkę jedynie na lekcjach WF-u. Szkoła Mai nie miała wówczas drużyny dziewcząt, ale to właśnie ona stała się impulsem do zmiany. Nauczyciel WF-u, Mateusz Szip, zdecydował się wesprzeć uczennicę i dać jej oraz koleżankom szansę na sportową przygodę. Efekt przerósł oczekiwania – drużyna z Chorzowa sięgnęła po tytuł mistrzowski XXIII edycji Pucharu Tymbark na PGE Narodowym.

 Gdy wróciliśmy do Chorzowa, usłyszeliśmy o tym, że cała szkoła kibicowała nam w finale. Zrobiono nawet specjalne transparenty, nagrywano wspierające filmiki. A co najpiękniejsze, boiska szkolne wypełniły się uczniami grającymi w piłkę. W większości były to dziewczynki – mówi Mateusz Szip, nauczyciel WF-u w SP 17 w Chorzowie.

Udział w turnieju był dla Mai i jej koleżanek nie tylko wyjątkowym przeżyciem, ale także wyraźnym sygnałem dla całej szkolnej społeczności. Pokazał, że drużynę można stworzyć od zera i – bez wieloletniej tradycji czy profesjonalnego zaplecza – pojechać na ogólnopolski turniej. Wystarczą chęci, wsparcie i otwartość ze strony szkoły. Dzięki temu piłka nożna może pojawić się także tam, gdzie wcześniej nikt nie brał jej pod uwagę. - Historia Mai oraz jej drużyny pokazuje, że zmiana formuły rozgrywek spełnia swoje oczekiwania. W momencie tworzenia zwycięskiej drużyny z 10 zawodniczek tylko Maja należała do klubu piłkarskiego. Obecnie z tej drużyny tylko jedna dziewczynka nie zdecydowała się na dołączenie do klubu – zdradza Michał Libich, koordynator szkolenia dzieci PZPN.

Puchar Tymbark: SP 17 Chorzów

Jeśli Wasza szkoła nie ma jeszcze drużyny, to właśnie teraz jest najlepszy moment, by to zmienić. Start w Pucharze Tymbark nie wymaga specjalistycznych przygotowań ani sportowej historii – wystarczą chęci i pasja do ruchu. Dla wielu szkół to pierwszy krok do piłkarskiej przygody, która może zostać na dłużej. Formularz zgłoszeniowy dostępny jest na stronie www.puchartymbark.pl.